Akredo Sp. z o. o. 660 624 012 kontakt@akredo.pl 0.00
ul. Poznańska 7/3 Warszawa Mazowieckie 00-680 Polska
facebook linkedin youtube google plus

Droga do konsolidacji: historia jednej konsolidacji…

2017.07.13 |
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Ocena: 5,00 / 1 osób

Czasem nie wiemy, że coś jest dla nas, dopóki inna osoba nie wskaże nam rozwiązania. Znacie to uczucie, gdy nagle jeden olśniewający pomysł rozwiązuje kilka naszych problemów? Zobaczcie na czym polega konsolidacja kredytów i jakie problemy w prawdziwym życiu potrafi rozwiązać. W końcu każdy z nas jest inny. Inne ma też motywacje, dla których korzysta z kredytów bankowych i konsolidacji. Poznajcie prawdziwe historie konsolidacji kredytów bankowych.

Znacie to uczucie, gdy nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jeden olśniewający pomysł rozwiązuje kilka naszych problemów? Tak zwany „błysk”. Gdy słuchamy, jak ktoś naturalnie i z prostotą mówi nam o czymś, na co dotąd nie wpadliśmy, czego nie znaliśmy, a jest dokładnie tym, czego potrzebujemy. Nie wiedzieliśmy tylko, że istnieje. Zastanawiamy się wtedy, dlaczego nie pomyśleliśmy o tym wcześniej sami. Skąd mogliśmy wiedzieć, że konsolidacja kredytów jest dla nas? Że rozwiąże też inne problemy, niż tylko wysokie rachunki czy chaos w domowym budżecie. W końcu reklamy rzucają tyle haseł i w tak szybkim tempie, że ciężko to wszystko na spokojnie przeanalizować. Najlepiej sprawdzić na przykładzie – koleżanki, znajomego, rodziny, sąsiada. Wtedy mamy pewność, że to działa. W końcu oni skonsolidowali i są zadowoleni. Problemy, z którymi się borykali zniknęły, to widać. Dlatego warto dzielić się swoimi doświadczeniami. Czasem mogą komuś otworzyć oczy, ostrzec przed pochopną decyzją lub pokazać najlepsze rozwiązanie.

 

Historia jednej konsolidacji: bo to się zwykle tak zaczyna… 

 

Kredyty Marianny i ich konsolidacja

 

Marianna ma wiele rozlicznych talentów, jednak finanse i bankowość zdecydowanie do nich nie należą. Kiedy wzięła swój pierwszy kredyt na samochód, była pełna ekscytacji. Miała stałą pracę, nieźle zarabiała i właśnie kupowała swoje pierwsze auto. W umowie kredytowej nie skupiała się na zapisach „drobnym druczkiem”, podążając jedynie za informacjami udzielonymi jej przez doradcę finansowego. Wyszła z założenia, że i tak nie rozumie „tej bankowej nowomowy”. Nie wiedziała jak sprawdzić koszt całkowity kredytu, czym jest RRSO, jakie dane i kiedy zbiera o nas BIK i jak ocenić wysokość naliczanej prowizji. Wiedziała, że samo udzielenie kredytu kosztuje, ale „ile to jest dużo” – już nie. Liczyło się tylko to, że pieniądze bank wypłaci szybko, rata miesięczna będzie do przyjęcia, a Marianna niezwłocznie odbierze swój pierwszy własny samochód. Ot – młodość.

Kolejny kredyt, na który Marianna zdecydowała się po jakimś czasie, potraktowała z analogiczną niefrasobliwością. Tym razem był to kredyt na podróż do Meksyku, o której Marianna marzyła od lat i którą zapragnęła w końcu zrealizować. Ponieważ pierwszy kredyt spłacała sprawnie i bez przeszkód, postanowiła że drugi spłacać będzie szybciej – zwiększając ratę miesięczną. Tym razem tak samo jak poprzednim – nie sprawdzając wysokości prowizji i kosztu całkowitego kredytu, podpisała kolejną umowę.

Jakiś czas później powtórzyła ten mechanizm z trzecim kredytem gotówkowym, zaciągniętym na rodzinną uroczystość. Dlaczego? Bo po opłaceniu niezbędnych rachunków i kosztów utrzymania, zwyczajnie nie zostały jej żadne oszczędności. 

 

Historia jednej konsolidacji: gdy kredyt uwiera jak jasna… 

 

Jak łatwo się domyślić, spłacając coraz więcej kredytów, budżet Marianny niebezpiecznie się kurczył. A nawyki pozostały. Częste wyjścia ze znajomymi, wizyty u kosmetyczki oraz spontaniczne zakupy musiała radykalnie ukrócić, by starczyło jej środków na przetrwanie. Do tego podniesiono czynsz za mieszkanie, a zima i wyższe opłaty za ogrzewanie wkradły się niepostrzeżenie do mariannowego portfela. Zaczęła żyć od wypłaty do wypłaty. W cięższych miesiącach brakowało nawet na rachunki. Do tego w pracy co jakiś czas pojawiały się zwolnienia grupowe, wszyscy obawiali się o swoje posady. Marianna również. Postanowiła działać!

 

Zrozumiałe umowy kredytowe

 

 

Po pierwsze odkurzyła stare umowy kredytowe i przeczytała je dokładnie – drobny druczek także. Spisała sobie liczby i terminy, których nie rozumiała podpisując dokumenty. Zauważyła, że bardzo się różnią między sobą w poszczególnych umowach. Jednak dalej nie wiedziała, jak może je skonsultować – były z różnych banków, a ona kompletnie nie potrafiła władać „językiem bankowym”. Znajomi, zaniepokojeni nagłym zniknięciem Marianny z życia towarzyskiego, doradzili jej konsultację swoich umów bankowych z Akredo. Mówili, że to neutralne miejsce, że można mieć umowy z wieloma bankami, a tłumaczą wszystko „po ludzku” i „aż zrozumiesz”. Marianna, nie znając wcześniej platformy usprawniającej drogę do kredytu, poszukała o niej informacji w Internecie. Natknęła się na opinie jego klientów na Opineo.pl. Sprawdza tam wiele firm, z którymi współpracuje w ramach obowiązków pracowniczych. Opinie były na tyle zadowalające, że od razu postanowiła zadzwonić pod numer widoczny na stronie Akredo. Co stało się dalej?

 

Historia jednej konsolidacji: wystarczył jeden prosty telefon…

 

Wystarczył jeden prosty telefon, by na Mariannę spłynęła lawina nowej wiedzy finansowej! Marianna, wyjaśniając pokrótce swoją sytuację (że trzy kredyty, że przeszacowała spłatę, że chyba dużo kosztują, ale nie do końca rozumie podpisane umowy), poznała termin „konsolidacja kredytów” i całą paletę możliwości, jakie daje. Przystępnym językiem, bez bankowej nowomowy. Marianna dowiedziała się też ile może zaoszczędzić konsolidując swoje raty w banku, który najlepiej dopasuje swoją ofertę do jej bieżącej sytuacji finansowej. Marianna, podczas tej samej rozmowy z konsultantem, wypełniła wniosek online do kilku banków, zaznaczając przy tym na czym jej zależy. Bardzo chciała obniżyć wysokość rat, jakie co miesiąc musiała spłacać do banków. Ewidentnie przeceniła swoje możliwości, ustalając ratę drugiego kredytu. Trzeci zaś kredyt zmuszona została zaciągnąć, gdyż nie była już w stanie odłożyć na okazję rodzinną z budżetu, którym gospodarowała po spłacie rat wcześniejszych zobowiązań. A stąd już prosta droga do pętli zadłużenia, przed czym też ostrzegł ją konsultant przez telefon. Na szczęście wszystko poszło dobrze. Ponieważ stroną formalną zajął się konsultant, Marianna następnego dnia otrzymała gotową analizę ofert kredytów konsolidacyjnych, które najlepiej pasowały do jej bieżącej sytuacji finansowej. Konsultant zachęcał, by na spokojnie podjęła decyzję, przedstawiając w tym samym czasie skrótową charakterystykę poszczególnych ofert. Marianna dała sobie czas do namysłu i poprosiła konsultanta o telefon następnego dnia. Choć od początku „czuła” którą ofertę wybierze, nie chciała podchodzić do niej pochopnie, jak przy pierwszych swoich kredytach. Na spokojnie, przy kawie i na ulubionym fotelu w domu, zapoznała się z rekomendowanymi przez konsultanta ofertami i upewniła się w swoim wyborze.

 

Konsolidacja kredytów z domu

 

Następnego dnia, po umówionym z konsultantem telefonie, Marianna poinformowała go o swojej decyzji. Konsultant i tym razem przejął na siebie wszystkie formalności w banku wybranym przez Mariannę. Poprosił ją tylko o dosłanie mailem skanu dowodu osobistego, posiadanych umów kredytowych i wyciągu ze swojego konta z ostatnich 3 miesięcy. Marianna zalogowała się do swojego konta internetowego, wygenerowała zestawienie historii operacji z 3 miesięcy i zapisany w formie PDF plik przesłała konsultantowi na wskazany adres mailowy. Pozostał jeszcze skan dowodu osobistego – na szczęście Marianna mogła zrobić zdjęcie telefonem i przesłać je MMS-em. Następnie konsultant poprosił Mariannę o wybranie miejsca, w którym chciałaby podpisać umowę konsolidującą jej kredyty, aby było jej najwygodniej. Voila! Marianna uratowana! 


Zapisywanie danych

Proszę czekać. Dane są zapisywane

Proszę wypełnić brakujące dane

Proszę wypełnić brakujące pola przed wysłaniem zgłoszenia.

Zamknij [x]
Dziękujemy za wysłanie swoich danych

Nasz konsultant zadzwoni do Ciebie w podanych godzinach

Zamknij [x]
Zostaw swój nr - oddzwonimy!
Wyrażam Akredo sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Poznańskiej 7/3 zgodę na: Rozwiń >>
Wyrażam Akredo sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Poznańskiej 7/3 zgodę na:
przetwarzanie moich danych osobowych w celach sporządzenia informacji pożyczkowych,
przetwarzanie danych w celach przedstawienia ofert za pośrednictwem poczty elektronicznej lub telefonicznie w tym SMS,
przedstawienie oferty handlowej i marketingowej podmiotów trzecich.
Przysługuje mi prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Akredo sp. z o. o. informuje, iż podanie danych jest dobrowolne jednakże ich niepodanie, jak również nie udzielenie powyższych zgód uniemożliwi skorzystanie z usług Akredo sp. z o. o.

 

Historia jednej konsolidacji: co dała Mariannie konsolidacja 

 

Przede wszystkim spokój. Marianna stresowała się, że powzięte kredyty zaczynają ją przerastać, że nie jest taka samodzielna jak myślała i że za chwilę może mieć poważne kłopoty – z mieszkaniem, rachunkami, kosztami życia. Dzięki konsolidacji obniżyła swoją ratę o… 1/3! Jakaż to ulga dla miesięcznego budżetu! Marianna, wypełniając wniosek z Akredo, zawnioskowała także o niewielką kwotę dodatkową do kredytu konsolidacyjnego, którą bez problemu otrzymała w banku w którym podpisała umowę. Kwotę tę przeznaczyła na spłatę zaległych rachunków. Z jej pomocą zlikwidowała też limit na koncie, spłacając zadłużenie. Dzięki temu dbanie o finanse zaczęła z czystą kartą. Stres odszedł w niepamięć. Zaczęła się wreszcie dobrze wysypiać, co zaowocowało większą efektywnością w pracy, a ta z kolei – awansem! Wróciło też życie towarzyskie, choć w nieco zmienionej formie – więcej spotkań na otwartym powietrzu, zamiast w drogich lokalach, pozwoliło zaoszczędzić spore sumy pieniędzy. A znajomości nie ucierpiały. Mało tego – łatwiej było zawiązać nowe. Nowi ludzie i nowe spojrzenie na świat przerodziło się w nowe sposoby podróży – wspólnie, po kosztach i starą nyską wybrali się na objazd Polski. Za rok planują objechać Europę.

 

Spokój po konsolidacji rat

 

Oblicz sobie w domu nową niższą ratę!

Ty też masz za dużo kredytów? Sprawdź czy możesz płacić mniej. Oblicz kwoty swoich zobowiązań i sprawdź, jak działa kalkulator konsolidacji rat kredytów Akredo. Wystarczy wpisać gotowe kwoty, a wynik pokaże się sam. 



Poniżej wpisz sumę wszystkich kredytów, które chcesz połączyć w jeden oraz kwotę Twoich obecnych rat: kredytów gotówkowych, ratalnych, samochodowych, kart kredytowych, linii kredytowych.

2. Oblicz szacunkową kwotę Twojej nowej raty
Summary
Droga do konsolidacji: historia jednej konsolidacji…
Article Name
Droga do konsolidacji: historia jednej konsolidacji…
Description
Kiedy wiadomo, że konsolidacja kredytów to rozwiązanie dla nas? Poznajcie historię Marianny, która skonsolidowała swoje kredyty i ma się świetnie!
Author
Publisher Name
Akredo Sp. z o.o.
Publisher Logo
2017.07.13 |
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Ocena: 5,00 / 1 osób
Wysyłanie danych

Proszę czekać. Dane są wysyłane

Dziękujemy za wysłanie swoich danych

Nasz konsultant zadzwoni do Ciebie w podanych godzinach

Zamknij [x]